Porowatość włosów – rozwiązanie, którego szukasz!
Pielęgnacja włosów na przestrzeni lat była dla mnie przestrzenią do różnorakich eksperymentów, a jednocześnie wielką, wciąż nierozwiązaną zagadką. Odkąd tylko zorientowałam się, że szampon i odżywka niekoniecznie wystarczą, aby osiągnąć niedościgniony ideał fryzury z telewizyjnych reklam, moja półka z kosmetykami zaczęła pękać w szwach. Były na niej i tańsze propozycje, i kosmetyki nieco droższe, te od powszechnie znanych marek, jak i produkty firm, o których słyszałam pierwszy raz w życiu.
Kosmetyki pielęgnacyjne to zresztą nie wszystko – próbowałam także domowych sposobów, kładąc na włosy chyba wszystko, co podpowiedział mi Internet. Nie tylko różnorakie olejki, płukanki ziołowe, ale również produkty spożywcze, takie jak jajko. Efekty były raz lepsze, raz gorsze, czasem też tragiczne – wciąż jednak brakowało mi tej jednej kluczowej części układanki, która wyjaśniłaby, w którą stronę powinnam się kierować w pielęgnacji moich włosów.
Dziś wiem, że powodem większości moich porażek i sukcesów pielęgnacyjnych był brak określenia porowatości włosów. A co to takiego?
Porowatość włosów to stopień odchylenia łuski (warstwy zewnętrznej) od kory włosa (warstwy wewnętrznej). Zasada jest prosta: im bardziej łuski przylegają do kory włosa, tym niższa ich porowatość. Najbardziej istotny jest fakt, że porowatość reguluje to, w jaki sposób włosy wchłaniają i zatrzymują wilgoć, a co za tym idzie, czego dokładnie potrzebują nasze kosmyki. Inaczej bowiem powinno traktować się włosy wysokoporowate, inaczej te o średniej porowatości, a jeszcze inaczej pasma niskoporowate.
Jak określić porowatość włosów? Prosty test!
Aby z najwyższą dokładnością określić porowatość włosa, najlepiej byłoby obejrzeć pasmo pod mikroskopem u trychologa. Na szczęście istnieją jednak sposoby, które nie wymagają używania tak specjalistycznych metod – mam tu na myśli domowy test na porowatość włosów. Jak go wykonać?
Najprostszy z nich polega na zanurzeniu włosa w szklance z wodą. Po kilku minutach należy obserwować, co stało się z włosem. Jeżeli opadł na dno, Twoje włosy najpewniej są wysokoporowate. Włos, który utrzymuje się na wodzie jest włosem o niskiej porowatości. Natomiast średnioporowaty włos znajdzie się gdzieś w połowie wysokości szklanki.
Stąd już prosta droga do ustalenia takiej pielęgnacji, która zminimalizuje ewentualne błędy… i zmaksymalizuje pożądane efekty!
Co służy wysokiej, średniej i niskiej porowatości?
Na porowatość ma wpływ genetyka, dotychczasowa pielęgnacja, a także to, czy włosy są regularnie rozjaśniane, farbowane czy stylizowane na gorąco. Najważniejsze jest jednak ustalenie punktu wyjścia, czyli chociaż orientacyjnego określenia porowatości, a następnie dostosowanie pielęgnacji do specyfiki włosów. Producenci kosmetyków do włosów wyszli nam naprzeciw, oferując linie produktów, które przeznaczone są do konkretnych porowatości. Prekursorem jest tutaj oczywiście polska marka Anwen, a w jej ślad poszły inne np.: Trust My Sister czy Hairy Tale.
Włosy niskoporowate
👉 nie lubią obciążania – uważaj, aby przez nadmiar kosmetyków nie spowodować ich przyklapnięcia. Nie zapominaj o porządnym nawilżeniu, jednocześnie unikając silnych detergentów.
Włosy średnioporowate
👉 potrzebują przede wszystkim zachowania równowagi - obserwuj je i dopasuj pielęgnację do ich aktualnych potrzeb. Zadbaj o wzmocnienie, nie zapominając o stałym zabezpieczaniu końcówek.
Włosy wysokoporowate
👉 to zwykle te rozjaśniane i z tendencją do skrętu, a więc cieńsze niż inne rodzaje. Ważne jest ich dogłębne nawilżenie i odbudowa przy użyciu łagodnych kosmetyków (bez wysuszającego alkoholu).
Włosy bywają kapryśne – choć dwoimy się i troimy, czasami na bad hair day po prostu nie ma rady. Określenie porowatości włosów pozwala jednak znacznie lepiej zrozumieć ich specyfikę, a co za tym idzie, „dogadać się” z nimi. Odpowiednio dobrana pielęgnacja czyni cuda i pomaga pozbyć się włosowych problemów, które dotychczas wydawały się nam niemożliwe do rozwiązania.
PEH - czyli proteiny, emolienty i humektanty
Świadoma pielęgnacja włosów nie może obejść się bez wiedzy na temat składników, które służą Twoim włosom. Z pewnością spotkałaś się chociaż raz z odżywkami emolientowymi czy proteinowymi maskami. I być może te dziwnie brzmiące nazwy Cię odstraszyły? Nie ma się czego bać! 😉
Proteiny, emolienty i humektanty to składniki aktywne w kosmetykach do włosów, a ich właściwa równowaga (PEH) - zapewnia włosom odpowiednią kondycję i zdrowy, piękny wygląd.
Sprawdź, co warto o nich wiedzieć i jak włączyć je do codziennej pielęgnacji włosów.
Proteiny (białka)
👉 mają właściwości regenerujące i odbudowujące. Wzmacniają strukturę włosa, uzupełniają jego ubytki, odbudowują braki. Najlepsze proteiny dla włosów niskoporowatych to aminokwasy (np.: arginina, alanina). Przy włosach średnioporowatych warto stosować hydrolizowane proteiny jedwabiu, elastyny czy kolagenu. Zaś w pielęgnacji włosów wysokoporowatych trzeba postawić na proteiny o dużych cząsteczkach tj.: proteiny owsa, pszenicy, soi.

Emolienty
👉 wygładzają łuskę włosa i działają natłuszczająco. Wykazują właściwości odżywiające i chronią przed czynnikami zewnętrznymi. Emolienty, które można aplikować na włosy to masła roślinne, naturalne oleje i woski. Najlepsze emolienty dla włosów niskoporowatych to te małocząsteczkowe: olej kokosowy, arachidowy czy masło shea. Przy włosach średnioporowatych najlepsze rezultaty przyniesie stosowanie olejów: arganowego, awokado czy macadamia. W pielęgnacji włosów wysokoporowatych postaw na oleje z nasion bawełny, winogron czy kiełków pszenicy.

Humektanty
👉 ich zadaniem jest utrzymanie nawilżenia. Wiążą cząsteczki wody, transportują je do wnętrza włosa i zatrzymują tam wilgoć na dłużej. Humektanty, które najczęściej można spotkać w kosmetykach do włosów to: mocznik, kwas hialuronowy, kwas mlekowy, sok z aloesu, miód czy żel z siemienia lnianego. Humektanty świetnie "współpracują" z emolientami. Te pierwsze zatrzymują wodę we włosach, a drugie - tworzą na włosie warstwę ochronną, która zapobiega utracie wilgoci.

Jak więc widać nasze włosy potrzebują każdego z tych wymienionych składników. Zatem równowaga PEH to nic innego jak dostarczanie włosom tych 3 substancji. Oczywiście w proporcjach i ilościach, które są odpowiednie dla danego typu włosów.
Warto polegać na wskazówkach od producentów kosmetyków do włosów. Dokładnie czytaj wszystkie informacje na opakowaniu i stosuj się do instrukcji. A Twoje włosy z pewnością na tym zyskają. Czego Ci serdecznie życzę! ❤️